10 biegów w najnowszym Golfie Volkswagena, czy to w ogóle możliwe? » Skrzynie-Biegow.pl
Zaznacz stronę

Aby sprostać rygorystycznym normom emisji spalin i pozostać w trendzie eko, producenci samochodowych skrzyń biegowych od kilku lat starają się wyprzedzić przyszłość w konstrukcjach skrzyń biegów. Ich celem jest opracowanie jak najbardziej wydajnych przekładni. Takie konstrukcje powinny więc ograniczyć przede wszystkim zużycie paliwa.

Na wprowadzenie do produkcji takich właśnie przekładni biegów jako pierwsi zdecydowali się Amerykanie. General Motors zamontował więc 9-biegową skrzynię w Chevrolecie Malibu. Jeep natomiast zamontował tego typu rozwiązanie w Renegade. Japończycy wmontowali 9-stopniowy automat do Hondy CR-V. W Europie natomiast Mercedes-Benz umiejscowił 9-stopniową przekładnię 9G-TRONIC w klasie E, a sam Fiat zastosował ją w crossoverze 500X. Koncern z Wolfsburga, czyli popularny niemiecki VW, już kilka lat temu zapowiedział prace nad wdrożeniem 10-biegowej skrzyni DSG, która miała być instalowana najpierw w Passacie i najnowszej wersji Golfa. Jednak prace nad projektem zostały zakończone i odłożone do szuflady.

Dlaczego Volkswagen zakończył projekt konstrukcji 10-cio biegowej przekładni DSG?

Większe jest lepsze i wydajniejsze – w imię tej maksymy Volkswagen zdecydował o projekcie stworzenia 10-biegowej skrzyni . Swoje zamiary ogłosił w 2013 roku w czasie Vienna Motor Symposium. Debiut zapowiedziano w 2015 roku. Nowa skrzynia miała zostać zainstalowana właśnie w Passacie. Następnie miała znaleźć się w kolejnych modelach VW, w tym w Golfie – wersje GTI, GTD i R. Inżynierowie koncernu Volkswagena mieli za zadanie dostosować innowacyjną, dwusprzęgłową przekładnię do samochodów ze wszystkimi rodzajami napędu. Jednak w ciągu kilku lat sytuacja na rynku samochodowym uległa zmianie, podobnie jak sama pozycja niemieckiego koncernu. I zaczęły się kłopoty.

Przyczyn jest kilka, jak i odpowiedzi na pytanie: dlaczego Volkswagen zakończył projekt konstrukcji 10-cio biegowej przekładni DSG? Po pierwsze badania nad każdym nowym rozwiązaniem są drogie, a koncern ucierpiał finansowo w związku z aferą silników Diesla. Po drugie na całym świecie silniki Diesla przeżywają kryzys (zwłaszcza na stopie ekologicznej). A po trzecie, coraz mocniej stają na rynku samochody z napędem elektrycznym i układem hybrydowym. Dlatego koncern VW postawił na zwiększenie produkcji samochodów z napędem elektrycznym.